palenie

Thursday, July 29, 2004

Patrzac tak z wysokiego wzgorza, widze jedynie cienie ludzi, slepych na dobro. Ukryli oni prawdy gleboko pod ziemia, a pokazali mi klamstwo. Bylo one zamkniete w malym, czarnym pudeleczku, zawionzanym niezdarnie czerwona wstarzka. Dzwieki ktore sie z niego wydobywaly byly tak ponure i przygnebiajace ze nie sposob ich zapomniec. Czasem, gdy wspominam tamte zludne chwile, przesiane nienawiscia staje sie niczym one same, a serce mam z kamienia. Naszczescie one przeminely i nigdy nie wroca, tak samo jak drogi taki sam platek sniegu, czy taki sam kciuk palca.Tu wszystko sie konczy i tak samo jak te klamstwa, zamykam cienie i dawne wspomnienia w pudelku, a je same wyzucam na dno jedynego miejsca prawdy.

vJak w temacie. Od razu mi lepiej. A nawet całkiem OK.Jest taka piosenka. Aya RL "Skóra":Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz Ktoś przechodzi trąca łokciem, wzrokiem pluje w twarz Szeptem mówię Mała patrz, cywilizowany świat Potem obejmuję ją, odpływamy w dalNie dochodzi obcy głos, wolno płynie czasOdpływamy w odchłań gwiazd, Mała zanuć to co ja:Tam tam tam tam tara tara tamTam tam tam tam tara tara tam Stoję na ulicy z nią, śmiechy wkoło nasKtoś przechodzi trąca łokciem, pluje Małej w twarzGłośno mówię Mała patrz: cywilizowany światPotem mu przestawiam nos, upadł ale wstałDookoła głosów sto, ten w skórze to drańPadam dzisiaj byłem sam, Mała nuci to co jaTam tam tam...Wtedy obejmuję ją odpływamy w dalNie dochodzi obcy głos, wolno płynie czasOdpływamy w odchłań gwiazd, Mała nuci to co jaDziś spotkałam się z takim właśnie zachowaniem. To już jest szczyt... nie, nie wiem, czego. Wszystkiego. I stanowczo stwierdzam, że całym sercem jestem za tą napiętnowaną stroną, a nie za gnojami z tzw. wyższego środowiska.Smocze myśli zapisane2003-04-04 22:05:50[skomentuj] (7)
[
Powracam]Znów powracam z cienia żeby straszyć. Fakt, dawno mnie tu nie było, ale nałożyło się na siebie kilka spraw i tak głupio wyszło. Proszę o wybaczenie.Idą Święta. Gorączka, bieganie i załatwianie. Barwny krorwód świątecznych kartek, malowanych jajek, żółtych kurczaczków, ciast i sałatek, prezentów, zajączków... Jaki jest sens tego wszystkiego? Tradycja? Ta, której niemal już nie ma? Nie chcę tu w żadnym wypadku nikogo, kto lubi ten harmider, obrazić. Broń Boże. To tylko i wyłącznie smocze zdanie. A potem Lany Poniedziałek. Nie można wyjść z domu, żeby nie dostać z wiadra. Albo baniaka. Pięciolitrowego. Nie jestem zgredem, ale niektórzy nie mają umiaru. Nie wiedzą, kiedy przestać, nie rozumieją, dlaczego. Nie zdają sobie sprawy kiedy i kogo można lać. Czasem to jest mocno irytujące, a czasem po prostu... smutne. Tak, smutne.Wpisów do Księgi jest tu coraz więcej. Nie jestem też tak całkiem nieczuła, nie ukrywam, że mnie to jednak cieszy. Choć nie pochwalam REKLAMOWANIA swoich blogów w różne chamskie i prymitywne sposoby. Zdaje się, że się powtarzam, ale cóż, do niektórych to nie dociera.Jak już jesteśmy przy Księdze, to dodam jeszcze, że znalazłam w niej jeden ciekawy wpis. Nie powiem, wyróżnia się pomiędzy innymi. Coś w stylu "tandetny blog, tandetne notki..." etc. Zainteresowani mogą sprawdzić. No więc nie mam najmniejszego zamiaru go kasować. Podoba mi się. I wcale nie upadłam na głowę. Po prostu lubię, jak ktoś zamiast podlizywania się wyraża własne zdanie (nawet w tak nieco... prymitywny sposób). "Bez powodów, bez wyjaśnień, bez konstruktywnej krytyki - to nie własne zdanie, to zwykła zazdrość" mawiała moja polonistka. Nie do końca się z nią zgadzam, ale co mi tam, niech się kobieta cieszy :)Smocze myśli zapisane2003-04-18 22:14:37[skomentuj] (9)
[
ZNP]Wpadłam w taki dziwny humor. Melancholia? Właściwie nie. Chyba bardziej nostalgia, choć nie wiem, za czym. Rozmarzenie... Chyba też nie. Nie wiem już sama. Bez przerwy palę. Świeczki oczywiście :P Popaliłam sobie w kilku miejscach biurko. Teczka z rysunkami niebezpiecznie pęcznieje, a z tony papierów z notatkami i rymami zrobiły się tony trzy. Na poprawienie samopoczucia, z którym w gruncie rzeczy nie jest aż tak źle, rozmawiałam dzisiaj z Alice. Alice niegdyś była moją zaciekłą rywalką, teraz zaś jest dobrą przyjaciółką. I właściwie imienniczką, ale to cały czas. A tak poza tym jest osobą bardzo mądrą. Lubię z nią rozmawiać, na różne, nawet banalne tematy. I zawsze można u niej znaleźć dobre słowo, przyjazny gest. Czasem tak niewiele człowiekowi trzeba, ale tak mało osób to rozumie. Alice jest właśnie jedną z nich.Jeśli człowiek coś osiągnie, to zaraz pojawia się wokół niego tłumek wielbicieli. Tych, którzy próbują się ukradkiem podłączyć i pić. Jak pijawki żerować na sukcesie innych. I nie mówię tu o sobie (ani w jednym, ani w drugim wypadku). To jest takie żałosne. Czasem wydaje mi się, że żyjemy w świecie po drugiej stronie lustra. Zwierciadła, które nawet z pięknego potrafi zrobić karykaturę. I aż mnie trzęsie.

android22.blogspot.com
bongoz32.blogspot.com
bacha23.blogspot.com
maria33.blogspot.com
loczek55.blogspot.com
tomasz23.blogspot.com